Stoisz nad przepaścią i myślisz, czy dobrym posunięciem będzie, gdy zrobisz ten ostateczny krok, a ciemność pod twoimi stopami pochłonie cię w ciągu sekundy. Ten jeden krok zadecyduje o wszystkim i jesteś tego świadomy, ale jednak się wahasz. Skoczyć, czy nie skoczyć. A kto by za tobą tęsknił? Każdy ma cię gdzieś. Obrażają cię, wyzywają, sprawiają, że twoja samoocena zostaje pogrzebana kilka metrów pod ziemią, tak jak ciała zmarłych. Nawet jeśli są dla ciebie mili to tylko maska. Tak naprawdę myślą tylko o tym jak cię poniżyć. Czy warto żyć na takim świecie? Pełnym ludzi, którzy wcale cię na nim nie chcą. Rozważasz każdy szczegół, aż do momentu, gdy wiesz już co masz robić. Wystarczy tylko krok. Maleńki krok, a wszystko się ułoży. Wreszcie uwolnisz się od tego pieprzonego świata, nareszcie będziesz szczęśliwy, a czekałeś na to bardzo długo. Robisz ten ostateczny krok i zamykasz oczy. Czujesz jak zimne powietrze napiera na twoje spadające ciało. Po chwili nie czujesz już nic. Czy już umarłeś? Tak? To dobrze, wreszcie masz spokój, którego tak bardzo pragnąłeś.
niedziela, 28 grudnia 2014
PROLOG
Stoisz nad przepaścią i myślisz, czy dobrym posunięciem będzie, gdy zrobisz ten ostateczny krok, a ciemność pod twoimi stopami pochłonie cię w ciągu sekundy. Ten jeden krok zadecyduje o wszystkim i jesteś tego świadomy, ale jednak się wahasz. Skoczyć, czy nie skoczyć. A kto by za tobą tęsknił? Każdy ma cię gdzieś. Obrażają cię, wyzywają, sprawiają, że twoja samoocena zostaje pogrzebana kilka metrów pod ziemią, tak jak ciała zmarłych. Nawet jeśli są dla ciebie mili to tylko maska. Tak naprawdę myślą tylko o tym jak cię poniżyć. Czy warto żyć na takim świecie? Pełnym ludzi, którzy wcale cię na nim nie chcą. Rozważasz każdy szczegół, aż do momentu, gdy wiesz już co masz robić. Wystarczy tylko krok. Maleńki krok, a wszystko się ułoży. Wreszcie uwolnisz się od tego pieprzonego świata, nareszcie będziesz szczęśliwy, a czekałeś na to bardzo długo. Robisz ten ostateczny krok i zamykasz oczy. Czujesz jak zimne powietrze napiera na twoje spadające ciało. Po chwili nie czujesz już nic. Czy już umarłeś? Tak? To dobrze, wreszcie masz spokój, którego tak bardzo pragnąłeś.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz